Kościoła rk nie lubię. A miejscami nawet nienawidzę. Szczerze i bezinteresownie. No, chyba że uznamy, że moim interesem i celem jest upadek Kościoła – no, to tak, jestem interesowny.

Trudno, żebym kochał instytucję, która nienawidzi tego, kim jestem. Bo co prawda zawsze w przedstawiciele opcji katolickiej dyskusjach twierdzą, że nie mają nic do homoseksualistów (swoją drogą, katechizm nie wspomina o biseksualistach ;) ), ale nie trawią homoseksualizmu. No to skoro miłość do chłopców, która opisuje część mojej osobowości, jest odrzucana przez KRK, to jak mam kochać Kościół? No jak?

A tym bardziej bogów mam w dupie.W bajki przestałem wierzyć, gdy przeczytałem „Mitologię” Jana Parandowskiego. Czym do cholery różni się grecka mitologia od żydowsko-chrystusowej? • anty

9 Komentarze

  1. Oj, coś mi się widzi, że Ty kościoła nie tyle nienawidzisz co nie możesz zaakceptować tego, że kościół ma inne zdanie niż Ty. Wolno mu.
    Ha, na trzy notki – trzy o kościele? Hmmm…
    Pozdrawiam!

  2. Każdemu wolno mieć inne zdanie, z tego co czytałem w Twoim tekście o MTV, Ty też masz nieco inne zdanie niż ja, no i co z tego? :)
    Moja nienawiść jest odpowiedzią na nienawiść. To tak jak z Twoją prawicowością – lewica zabiera Ci kasę, więc Ty nienawidzisz lewicy, proste. M.in. z tego powodu i ja nie głosuję na SLD…
    3/3 o Kościele? Słyszałeś o fazach cyklu produktu (medialnego)? ;) Trzeba być kontrowersyjnym, żeby Cię zauważyli. A że KRK wzbudza większe emocje niż prawa LGBT, to zacząłem od tego. Za miesiąc pewnie będzie odwrotnie.
    Pozdrawiam ciepło :)

  3. Ot, takie moje zdziwienie… Mnie takie kopanie w KK trochę jednak dziwi pomimo, że sam w Boga nie wierzę. Z moją niechęcią do lewicy jest jednak chyba trochę inaczej niż z Twoją do Kościoła. Bo czy Kościół Cię do czegoś zmusza, czegoś od Ciebie żąda. Wojowniczy ateizm jest takim samym albo jeszcze gorszym fanatyzmem od religijnego.
    Pozdrowienia!

  4. Szkoda, że dla Ciebie jestem gorszy od Rydzyka, albo taki sam ;)

    Kościół przez swoich przedstawicieli (duchownych i świeckich) chce nawracać i robi to na każdym kroku w przestrzeni publicznej. W sumie może to robić, jak każda partia polityczna. Tylko czemu ma tak duże wpływy?

  5. Bo nawraca od dwóch tysięcy lat. A partie polityczne są nowe tak raz na parę lat… Z tym na każdym kroku to bym nie przesadzał. To może w Arabii Saudyjskiej albo w Emiratach Arabskich imamowie – ale w Polsce to szybciej na płocie plakat z gołą d… zobaczysz niż krzyż.

  6. Jeszcze Cię tu niechcący nawrócę na katolicyzm ;)
    Partie polityczne w porządnych krajach działają po kilkadziesiąt, a nawet i setki lat.
    Meczetów w krajach arabskich jest tyle samo, co w Polsce.

    Bardziej irytują mnie mariaże kościelno-polityczne (Rydzyk-PiS) niż samo istnienie w tym kraju Kościoła.

  7. Meczetów w krajach arabskich jest tyle samo, co w Polsce. – meczetów raczej nie. Kościołów… być może.
    Gdzieś ostatnio czytałem informację, że w Iranie homoseksualiści są masowo zmuszani do operacji zmiany płci. W Polsce raczej Ci to nie grozi więc już nie narzekaj…

  8. Tak, w domyśle chodziło mi o meczety i kościoły.

    Nie grozi. Zresztą nie rozumiem celu takiej irańskiej operacji, już bardziej sensowna byłaby kastracja ;) Ale… skąd wiesz, na co wpadliby mędrcy z PiS-u, gdyby rządzili jeszcze ze dwa lata?

  9. Pewnie robili by podobne głupoty jak teraz Tusk & spółka…


2 Trackback'ów/Pingback'ów

  1. Autorstwa Polityka » Blog Archive » nie, dnia 11 mar 2008 o godzinie 4:52 pm

    [...] regularnie). więc i ja nie piszę o aferze pedofilskiej w szczecińskiej diecezji, zwłaszcza po podsumowaniu mnie by Licealista. opisy czynów, które rzekomo robił tamten father andrew, wystarczą. co tu więcej [...]

  2. Autorstwa Inwestycje » Blog Archive » nie, dnia 11 mar 2008 o godzinie 5:52 pm

    [...] regularnie). więc i ja nie piszę o aferze pedofilskiej w szczecińskiej diecezji, zwłaszcza po podsumowaniu mnie by Licealista. opisy czynów, które rzekomo robił tamten father andrew, wystarczą. co tu więcej [...]

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany aby móc komentować.