Archiwum kategorii: kościół

krk

„w tym tygodniu nie piszemy o…” – jest taka rubryka we Wprost bodajże (nie wiem, nie czytam regularnie). więc i ja nie piszę o aferze pedofilskiej w szczecińskiej diecezji, zwłaszcza po podsumowaniu mnie by Licealista. opisy czynów, które rzekomo robił tamten father andrew, wystarczą. co tu więcej dodawać?

więc o czym pisać? a może o tym, że Czytaj więcej »

Kościoła rk nie lubię. A miejscami nawet nienawidzę. Szczerze i bezinteresownie. No, chyba że uznamy, że moim interesem i celem jest upadek Kościoła – no, to tak, jestem interesowny.

Trudno, żebym kochał instytucję, która nienawidzi tego, kim jestem. Bo co prawda zawsze w przedstawiciele opcji katolickiej dyskusjach twierdzą, że nie mają nic do homoseksualistów (swoją drogą, katechizm nie wspomina o biseksualistach ;) ), ale nie trawią homoseksualizmu. No to skoro miłość do chłopców, która opisuje część mojej osobowości, jest odrzucana przez KRK, to jak mam kochać Kościół? No jak?

A tym bardziej bogów mam w dupie. Czytaj więcej »

z tego co wiem, wikary w jednej z parafii w moim mieście był pedofilem. początkowo były informacje, że dobierał się bezpośrednio do któregoś z ministrantów. ostateczna wersja jest taka, że chodzili po kolędzie i potem pokłócili się o podział kasy, bo brakowało 20 złotych. jako że żaden nie raczył się przyznać, wpadł na świetny pomysł, żeby chłopaków przeszukać. a najprostszy sposób to równomierne rozbieranie. i gdy już byli w slipkach, znalazł się u jednego z nich poszukiwany banknot. jeden z ministrantów doniósł na ten temat rodzicom i po cichu pozbyto się chutliwego wikarego. po cichu, zaznaczam.

podwójny chuj. nie dość, ze pedofil, to jeszcze ksiądz.anty